rel='stylesheet' type='text/css'>

«

»

Tropem kamiennych kurek

Na polanie przed pałacem w Chichach przyciągają uwagę dwie kurki. Stoją sobie na skraju klombu pod wyniosłym klonem i nic sobie nie robią z poszczekiwań czarnego charta rosyjskiego właścicielki.

Pojawiły się jesienią 2015 roku i bardzo im się podobało wśród złocistych liści.
01 2015.10.19_142216
Nawet kołderka ze styczniowego śniegu już w kolejnym roku nie była dla nich straszna.

Kolejne lato i jesień 2016 roku niezmiennie spędziły pod tym samym klonem.

 

 

 

02 2016.01.08 DSC00280

Kolejne lato i jesień 2016 roku niezmiennie spędziły pod tym samym klonem.

03 2016.08.08 DSC02286

04 2016.08.08 DSC02282 kurki

05 2016.10 KZ DSC01951

Generalnie nie przejmują się niczym. Bo są z kamienia.

Postanowiliśmy poszukać skąd przybyły do pałacu. Właśnie ten kamień był wskazówką. W okolicy różnych dziwnych kamieni nie brakuje.

Tropy poprowadziły aż za Szprotawę. Drogą prowadzącą poniżej biegu rzeki Szprotawa powędrowaliśmy ku miejscowości Wiechlice (niecałe 13 km od Chich). Nim jeszcze pojawiła się tablica z nazwą miejscowości przy drodze zobaczyliśmy duży kamień. Z inskrypcją oznaczającą „prywatna droga 1889”.

06 DSC00127 Wiechlice kamienny drogowskaz

Najprawdopodobniej była to droga właściciela pałacu i majątku Wiechlice Neumanna a wiodła w kierunku Henrykowa do młyna nad Szprotawą.

Warto tu zrobić małą dygresję na temat właścicieli Wiechlic: w 1786 roku majątek Wiechlice został kupiony przez Jerzego Zygmunta Neumanna, zarządcę majątku. Nie miał on pochodzenia szlacheckiego, był synem wiechlickiego chłopa. W Wiechlicach gospodarował jego syn Krystian Wilhelm, potem wnuk. Rodzina Neumannów gospodarzyła w Wiechlicach do 1945 roku. Neumannowie otrzymali nobilitację w 1861 roku.

Wracamy do kamieni i kurek. Spróbowaliśmy ich poszukać w otoczeniu pałacu. Nie trzeba było daleko szukać. Naszym oczom przedstawił się taki oto widok:

07a DSC09950 Wiechlice

07 DSC09965 Wiechlice

 
Cały półkolisty klomb przed pałacem wypełniony był kurkami. I wszystkie były kamienne. To rodzina dwóch kurek sprzed pałacu w Chichach. Chyba nie było dwóch podobnych do siebie, gdyż z kamieniami jak z liniami papilarnymi – nie ma dwóch takich samych.
Niecodzienna to ozdoba i wizytówka dla pałacu. To stado kamiennych kurek na wybiegu wywołuje uśmiech na twarzy. Wybieg nie jest też byle jaki. To właściwie lapidarium z zachowanymi elementami wystroju pałacu. Jest też kamień z nazwą miejscowości do 1945 roku – Wichelsdorf.
08 DSC00123 Wiechlice

08a DSC00125 Wiechlice

09 DSC09954 Wiechlice

Jak bardzo jest to atrakcyjne miejsce świadczy odnalezienie wśród kurek i kogutów zająca, który zajął strategiczną pozycje na fragmencie rzeźby.

10 DSC00126 Wiechlice

Upodobanie do kamieni jest tak wielkie – może to nawet jakaś obsesja – że nowy właściciel, który przybył z drugiego krańca Polski natychmiast jej uległ, czy nawet „zaraził się” i postawił kamień z datą nabycia ruiny pałacu i zabudowań gospodarczych.

11 DSC09938 Wiechlice kamien wegielny 2007

Może liczy na to, że przyjdzie taki czas, że kamienie zaczną mówić i ten jego opowie jaką ruiną w 2007 roku był pałac w Wiechlicach i jego otoczenie.

Obejrzyjcie to ogromne stado kur przed pałacem w Wiechlicach i poznajcie miejsce skąd kamienne kurki wędrują czasem w świat.

„Wybieg” przed pałacem przyciągnął również inne ptaki. Są bajecznie kolorowe, niezwykłe w kształcie. Niby rzeczywiste a jednak wymyślone. W opozycji do kamiennych kurek są ze …szkła.

12 DSC09973 Wiechlice szklane praki

Poszukiwania autora tych niecodziennych ptaków trochę trwały ale już wszystko wiadomo.

To dzieła słynnej Huty Szkła Studio Borowski z Tomaszowa Bolesławieckiego. Założył ją w 1990 roku światowej sławy artysta i grawer pracujący w szkle, Stanisław Borowski. Wkrótce Studio przejęli jego synowie Paweł i Wiktor.

Wracamy jednak do kamieni. One były wszędzie. Oprócz najnowszych dzieł, czyli kamiennych kurek czy znaków drogowych były kamienie upamiętniające ważne wydarzenia.

Takim jest kamień upamiętniający Zjednoczenie Niemiec w 1871 roku. Kamień umiejscowiony był pod pomnikowym dębem koło kościoła MB Częstochowskiej (wcześniej kościół ewangelicki pobudowany w 1765 roku) w Zatoniu (Günthersdorf) od 2015 roku  leżącym w obrębie Zielonej Góry.  

13 DSC06740 Zatonie kamien z 1871 zjedn. Niemiec i Fryderyk Wilhelm I

Dąb ścięto kilka lat temu a kamień zalany smołą po zakończeniu II wojny światowej został odczyszczony w 2011 roku i jest historyczną pamiątką. Na nim korona i napis „Wilhelms Eiche 1871” (Dąb Wilhelma 1871). Cesarska korona wskazuje, ze upamiętniał też króla Prus Wilhelma I, który ogłosił się cesarzem Zjednoczonych Niemiec.

W tymże Zatoniu w parku przy pałacu jest kilka kamieni z inskrypcjami. Oto jeden z nich niedaleko ruin oranżerii podający nazwę tej części parku.

14 DSC06710 Zatonie kamien z nazwa miejsca w parku

Więcej zdjęć w galerii.

Permalink do tego artykułu: http://palacchichy.pl/tropem-kamiennych-kurek/

2 Komentarze

  1. lena

    Piękny , opracowany z wielkim rozmachem ,pięknym językiem napisany. Dziękuję.

  2. Mieczysław

    Były sobie kurki trzy i gęsiego sobie szły, jedna kogutka spotkała i w Wiechlicach pozostała, tam tek klimat dla niej sprzyjał i się kurzy ród rozwijał i gromadka całkiem spora co dzień sobie głośno gdacze na dziedzińcu przed pałacem. A te dwie bez kogucika zostały przy zamku w Chichach, gdaczą, pieją w różne strony, bardzo są osamotnnione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge