rel='stylesheet' type='text/css'>

Pan Domu

Pałac Chichy ma swoje „tajemnicze” osoby.

Szczególnie w pierwszych latach przywracania pałacowi jego świetności jedna z nich pojawiała się wyjątkowo często. „Tajemniczość” brała się stąd, że przypadkowi goście widzieli zazwyczaj plecy tej osoby.

 

 

 

Zmiana nastąpiła w momencie, gdy prace remontowe, sprzątanie, reperowanie i nowe instalacje pozwoliły na korzystanie z obiektu w sposób „bardziej cywilizowany”.

Okazało się, że „tajemnicza” osoba ma twarz, że niekoniecznie pojawia się z takimi atrybutami jak pędzel malarski, silikon, młotek  i inne narzędzia.

Zamienia je lekko na mikrofon  a drabinę na scenę.

Festyn Rodzinny 22 lipca 2012 roku

„Melodie Małych Ojczyzn” 19 lipca 2014 roku, na zdjęciach z Leną Brudzińską i Henrykiem Niechwiadowiczem

Rusza też w tany z gośćmi festynu, zabawia uczestników spotkania i świetnie się bawi.

Wspólnie z Panią Domu przyjmuje też gości jak przybyła 13 sierpnia 2015 roku w odwiedziny pani Elizabeth Blaack von Einsiedel, związana rodzinnie z poprzednimi właścicielami pałacu w Chichach.

Ród Einsiedel wywodzący się ze starej szlachty miśnieńskiej (od XIII wieku) osiedlił się na Łużycach. W 1694 r. hrabia Leopold von Nostitz, sprzedał Rybarzowice (wieś nie istnieje od 2000 roku gdy została wchłonięta przez kopalnię węgla brunatnego „Turów”) potomkowi prastarej szlachty miśnieńskiej, Hansowi Hauboldowi von Einsiedel, który jako pierwszy z rodu osiadł na Łużycach. Hans Haubold był blisko związany z Augustem Mocnym (wtedy jeszcze następcą tronu).

Za sprawą Pana Domu pojawia się w pałacu sprzęt komputerowy, głośniki, mikrofony. Pan Domu doskonale się nimi posługuje, nie przejmując się, że nie bardzo pasują do wnętrza pełnego obrazów i starych mebli.

Pałac Chichy zaprasza na wieczory muzyczne, jak ten pieśni patriotycznych 3 maja 2015 roku czy 28 czerwca 2015 roku wieczór „Kwiaty we włosach”.

28 czerwca 2015 roku

Pan Domu pokazał nie tylko swoją twarz ale i…talent wokalny.

   

 

Pan Domu

mgr inż. Stanisław Dobrowolski

Zdjęcie z 29 października 2014 roku z Łomianek

Z ciekawości zaglądamy do biografii Pana Domu. I od razu pojawiają się pytania: Co robi w pałacu Chichy na Dolnym Śląsku mieszkaniec podwarszawskich Łomianek?

Czy planował przejęcie pałacu? Zrobione zostało zdjęcie montażu w szczycie pałacu Chichy, zamiast historycznie tam umiejscowionego zegara jakiegoś herbu.

 

To tarcza herbowa „Trójstrzał” rodu de Poths, z którego wywodzi się Pan Domu.

Oto krótka informacja na temat rodziny de Poths pobrana ze strony Polacyzwyboru.pl „Ród Pothsów pochodzi z Frankonii. W XVIII wieku członkowie tej rodziny zamieszkiwali także w Wirtembergii, gdzie Jerzy Filip (1711-1783) – syn luterańskiego pastora Jana Emeryka Henryka – pełnił funkcję marszałka dworu i kuchmistrza na dworze księcia wirtemberskiego. Troje – z jedenaściorga dzieci Jana Filipa – osiedliło się w Polsce. Byli to: Jerzy Fryderyk, Henryk Filip i Maria Karolina. Dali oni początek polskiej gałęzi tej rodziny, która w XIX wieku uległa polonizacji. Polscy Pothsowie byli w końcu XVIII wieku i w XIX wieku posiadaczami rozległych posiadłości ziemskich, znajdujących się dziś w granicach lub sąsiedztwie Warszawy.
Za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego przybył do Warszawy Jerzy Fryderyk (1750-1806), kupiec. Nad Wisłą odniósł sukces w interesach (handlu i operacjach bankierskich) dochodząc do wielkiej zamożności. Od Alojzego Fryderyka von Brühla, generała artylerii koronnej, kupił rozległe dobra ziemskie Łomianki wraz z dziedzicznym tytułem starosty warszawskiego przypisanym do dóbr, a od Michała Starzeńskiego – dobra Młociny, wraz z Burakowem, Wólką Węglową i Kępą Kiełpińską. W 1790 roku otrzymał szlachectwo i herb Trójstrzał, nobilitacja została potwierdzona w 1796 roku przez państwo pruskie. Jerzy Fryderyk był masonem. Swoim doświadczeniem i wiedzą wspierał insurekcję kościuszkowską, m.in. opracował projekt pożyczki na cele powstania, uczestniczył w pracach nad ustaleniem zasad obrotu gotówkowego, pełnił funkcję dyrektora Dyrekcji Biletów Skarbowych.
 

Po III rozbiorze Polski, gdy Warszawa wraz z częścią Mazowsza znalazła się w państwie pruskim, w dobrach Jerzego Fryderyka zamieszkała jego młodsza siostra Maria Karolina Fryderyka (1766-1809) oraz młodszy brat Henryk Filip (1759-1834). Jerzy Fryderyk zmarł bezpotomnie 18 czerwca 1806 roku, a trzy lata później Maria Karolina. Henryk Filip przejął majątek Pothsów oraz opiekę nad dziećmi zmarłej siostry. Okazał się być dobrym gospodarzem, który doprowadził majątek do rozkwitu. Na dobra młocińsko-łomiankowskie składały się wówczas folwarki: Młociny, Łomianki i Laski, dwie osady: Syberia i Szmelca oraz siedem wsi: Młociny, Łomianki, Kiełpin, Kępa Kiełpińska, Buraków Mały, Wólka Węglowa i Laski. Henryk Fryderyk prowadził browar i destylarnię. 11 maja 1824 roku decyzją cara Aleksandra I otrzymał szlachectwo Królestwa Polskiego. Z żoną Elżbietą z Heigelinów (1769-1831) miał pięcioro dzieci.
Po śmierci Henryka Filipa w 1834 roku dobra młocińsko-łomiankowskie przejęli dwaj jego synowie: Ludwik (1793-1849), który był warszawskim sędzią, i Jerzy Fryderyk II (1795-1842), natomiast dwaj pozostali bracia – Krystian (1799-1863) i Karol Daniel (1802-1853) – zdecydowali się powrócić do rodzinnej Wirtembergii. Ludwik i Jerzy Fryderyk II wspólnie gospodarowali rodzinnym majątkiem. W połowie XIX wieku dobrym gospodarzem rodzinnych posiadłości okazał się Eugeniusz von Phüll (1801-1857), syn Marii Karoliny i jej pierwszego męża Karola Ludwika von Phülla. Próby czasu nie wytrzymała natomiast zawarta w 1858 roku umowa o wspólnym gospodarowaniu dobrami między dziećmi Ludwika: Ludwikiem II (1834-1882) i Karolem II (1835-1906). Ostatecznie doszło do podziału dóbr. Ludwik gospodarował w majątkach: Młociny i Laski, Karolowi przypadły w udziale: folwark Łomianki oraz m.in. wieś Kiełpin. W dobrach łomiankowskich działał browar, którego wyroby sprzedawane były w okolicznych austeriach oraz wiatrak, 1/5 powierzchni dóbr zajmowały lasy. Początek lat 60. XIX wieku wraz z uwłaszczeniem chłopów i licznymi parcelacjami dóbr doprowadziły do rozpadu własnościowego obu majątków. W 1876 roku doszło do sprzedaży młocińskiego pałacu i parku bankierom: Hipolitowi Wawelbergowi i Stanisławowi Rotwandowi. Rozrastająca się rodzina Pothsów wchodziła w posiadanie także innych majątków położonych bliżej lub dalej od Warszawy, takich jak: Boża Wola, Paluch, Borawe. Brak jest szczegółowych informacji na temat stanu własnościowego rodzinnych majątków w XX wieku. W tradycji rodzinnej zapisała się pamięć o stopniowym wyprzedawaniu rodzinnych włości”.
Członkowie polskiej gałęzi tej rodziny pochowani są na cmentarzu w Kiełpinie, na cmentarzu ewangelickim w Warszawie, na cmentarzu Powązkowskim.

Kwaterę Pothsów na cmentarzu w Kiełpinie można obejrzeć na Facebooku na zdjęciach pod adresem.
   

 

Kwatera rodziny Pothsów na cmentarzu w Kiełpinie

Osoby zainteresowane odsyłamy do książki „Dawne Łomianki, Historia, Ludzie, Zabytki” autorstwa Ewy Pustoła-Kozłowskiej, Marka Konopki, Kazimierza Pacuskiego i Poli Urbaniak.

 

 

Dziadkowie Pana Domu Stanisława Dobrowolskiego

Eugenia Natalia Targowska (1886-1958) i inż. Stefan Saturnin Dobrowolski (1874-1970)

Rodzice Pana Domu Stanisława Dobrowolskiego

Tadeusz Mariusz Dobrowolski ( 1907-2000), inż. budownictwa i Ludwika z Hoblerów (1911-1993)

Rodzeństwo Pana Domu Stanisława Dobrowolskiego

Krystyna Wilsz

Michał Dobrowolski

Jan Dobrowolski

Ciekawostka

Czwórka rodzeństwa Dobrowolskich uzdolniona jest muzycznie. Wszyscy ukończyli szkoły muzyczne: Stanisław klasę skrzypiec, Krystyna fortepianu, Jan wiolonczeli a Michał altówki.
   

 

Drzewo polskiej odnogi rodu Pothsów

Potomkowie Emilii Bronisławy Poths (1861-1906) primo voto Targowskiej, secundo voto Czerwińskiej – prababki Pana Domu.

Na zdjęciu babcia- Eugenia Natalia i ojciec (jako dziecko ) – Tadeusz Pana Domu.

Rodzice (Tadeusz i Ludwika) Pana Domu

Drzewa genealogiczne i dwa ostatnie zdjęcia pochodzą z książki „Dawne Łomianki”.

Na zakończenie najnowsze zdjęcie Pana i Pani Domu.

„Złapani” obiektywem na Koncercie Noworocznym.

 

Permalink do tego artykułu: http://palacchichy.pl/pan-domu/