rel='stylesheet' type='text/css'>

«

»

Marian Ryszard Świątek – regionalista pasjonat

Spotykamy pana Mariana Świątka przed pałacem książęcym w Żaganiu. Wychodzi z liczną grupą przewodników z Rygi, którzy wyruszyli w podróż szkoleniową szlakami rodu Bironów, kurlandzkiej szlachty, po której w Jełgawie (dawna Mittawa) pozostał największy i najpiękniejszy pałac. Bironowie kupili księstwo żagańskie, władali stanowym miastem Sycowem, w Żaganiu mają mauzoleum swojego rodu a najmłodszej córce księcia Piotra Birona, Dorocie Talleyrand-Perigord, księżnej Dino (1844-1862), Żagań zawdzięcza wspaniały rozkwit.

Niepozorny, drobny, z fularem pod szyją, nieco zagubiony w wycieczkowym tłumie wydawał się z innego świata. Dopiero, gdy zaczął mówić do zwiedzających można się było przekonać, że jest takim ukrytym wulkanem. Pasja i ogromne zaangażowanie to cechy jego oprowadzania. Dzięki rozległej wiedzy wzbogacanej wciąż nowymi faktami i ustaleniami może zaskakiwać zwiedzających. Uczy zauważać szczegóły, zwłaszcza wtedy gdy okazuje się, że stanowią one malutki znak niezwykłego wydarzenia.

Pan Marian Świątek ma swój autorski styl opowiadania. Zabytki materialne: architekturę, pojedyncze budowle, ogrody, układ przestrzenny danego miejsca zapełnia ludźmi, wydarzeniami, które się w tych przestrzeniach i obiektach rozgrywały. Historia opowiadana słowami pana Świątka jest żywa, barwna, pełna anegdot.

Opowiada nie tylko o ludziach i wydarzeniach z przeszłości – wplata w te opowieści współczesne spotkania z potomkami tych, którzy zamieszkiwali te tereny, z innymi pasjonatami.

Pan Marian Świątek ma swoją pasję, którą rozwija od nastoletnich lat – to zbieranie starych pocztówek. Nie wszystkich oczywiście ale głównie ze swojego ukochanego Żagania, w którym się urodził. Te małe karty, często czarno-białe lub w kolorze sepii, świetnie potrafią ilustrować historię, czasem pokazują obiekty, których już nie ma, czasem zwracają uwagę na piękno mijanych codziennie, spowszedniałych budowli. Bez przesady można powiedzieć, że pan Marian pokazuje, że można i trzeba być dumnym z miejsca i jego historii, w którym przyszło nam żyć. To po naszych rodzinnych historiach, pamięci o przeszłości własnej rodziny drugi element budowania poczucia własnej wartości.

Pan Świątek udzielił obszernego wywiadu, który Państwo mogą przeczytać poniżej.

Będziemy starali się przedstawić Państwu tego niezwykłego człowieka, jego książki, przewodniki, zbiory pocztówek, artykuły, jego osobistą historię. Wybór tematu z poniższej listy pozwoli przejść do odpowiedniej części niniejszego wpisu.

 

Marian Ryszard Świątek o sobie

Wydane książki (własne i wspólnie z innymi)

Artykuły

Media o Marianie R. Świątku

Ze zbiorów pocztówek

 

Marian Ryszard Świątek o sobie

W wywiadzie udzielonym portalowi popularyzacyjnemu Turystyka Kulturowa:

Regionalista, autor i współautor książek o Żaganiu i okolicznych miejscowościach, nagrodzony przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego srebrną odznaką „Za opiekę nad zabytkami” oraz przez Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec Krzyżem Zasługi Republiki Federalnej Niemiec na wstędze za działania wiążące się z opieką i promocją dziedzictwa kulturowego Żagania i okolic.

Turystyka Kulturowa”: Jest Pan autorem lub współautorem wielu publikacji dotyczących Żagania i okolic. Dlaczego to miasto jest dla Pana tak ważne?

Marian R. Świątek: Miałem szczęście urodzić się w Żaganiu 1 lutego 1949 roku. Od dziecka mieszkałem z rodzicami i rodzeństwem w centrum bardzo zniszczonego miasta. Bawiliśmy się z kolegami w ruinach. Chodziliśmy po piwnicach zniszczonych domów, po zdewastowanym pałacu i znajdowaliśmy różne przedmioty: monety, książki, zdjęcia, widokówki, naczynia itp., które pozostały tutaj po byłych mieszkańcach. Już w szkole podstawowej zacząłem zbierać stare kartki pocztowe. Zobaczyłem, jaki piękny był Żagań w minionych latach. Na moich oczach wyburzano ulice z zabytkowymi kamienicami. Szczególnie te prace rozbiórkowe nasiliły się w czasie kręcenia filmów „Czterej pancerni i pies” i „Potem nastąpi cisza”.

W 1963 roku uczyłem się w Technikum Kolejowym we Wrocławiu. Moim nauczycielem języka polskiego był dr Jacek Kolbuszowski. On rozbudził u mnie zamiłowanie do turystki i do historii Dolnego Śląska. Po ukończeniu studiów w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Zielonej Górze wróciłem do Żagania. Pracując w zakładach przemysłowych, po pracy zajmowałem się tłumaczeniem niemieckich przewodników i opracowań historycznych związanych z historią Żagania. Zakończyłem w tym czasie w Zielonej Górze kurs przewodnicki. Odtąd działałem w zakładowym kole turystycznym organizując rajdy i wycieczki szczególnie po naszej Ziemi Żagańskiej. Z uwagi na znajomość języka niemieckiego zostałem kierownikiem grupy polskich pracowników zatrudnionych w ruchu przygranicznym. W 1979 roku rozpocząłem pracę w zakładach pracy w NRD, Bad Muskau i Weisswasser, a później w Cottbus i Guben. Tutaj miałem dobre warunki kontynuacji mojej pasji i dalej zbierałem materiały o Żaganiu i dawnym księstwie żagańskim. Po zakończeniu pracy w NRD pracowałem na różnych stanowiskach pracy w instytucjach kultury i sportu. Po ciężkim wypadku komunikacyjnym jestem od 1989 r. na rencie inwalidzkiej. Przez 4 kadencje byłem też radnym miasta Żagania. Dzięki znajomości języka niemieckiego poznałem wielu byłych niemieckich mieszkańców Żagania, którzy odwiedzali swoją dawną małą ojczyznę. Uczestniczyłem w spotkaniach byłych mieszkańców naszego powiatu w Detmold, Friedrichroda, a także w spotkaniach byłych absolwentów żagańskiego gimnazjum w Bad Driburgu. Jako radny zajmowałem się między innymi współpracą partnerską z trzema niemieckimi miastami: Netphen, Teltow i Ortrand. Nawiązałem współpracę z ze stowarzyszeniem Kulturwerk Schlesien w Würzburgu. Doprowadziłem też do przetłumaczenia i wydrukowania polskiej wersji książki Żagań w historii Śląska. Poznałem miedzy innymi członków rodziny Talleyrand i dwukrotnie współorganizowałem ich rodzinne spotkania w Żaganiu, a także odwiedziłem w jej pałacu pod Paryżem(Château du Marais) panią Viollette Palewski (de Talleyrand-Périgord, zmarła w roku 2003) – siostrę ostatniego księcia Żagania Howarda de Talleyrand-Périgord. Kilkakrotnie członkowie Towarzystwa Przyjaciół Talleyranda odwiedzili nasze miasto.

Nawiązałem też partnerską współpracę naszego Muzeum Obozów Jenieckich z Muzeum Wsi Łużyckiej w Bloischdorfie (do 1815 r. była to enklawa w księstwie żagańskim). Dzięki tej współpracy obie instytucje miały okazje pozyskać środki z Unii Europejskiej na swoją działalność i na wspólne imprezy. Od 20 lat prowadzę współpracę z muzeum w Polsterstein w Turyngii. W muzeum tym znajduje się stała wystawa poświecona księżnej kurlandzkiej i żagańskiej Annie Dorocie Biron. Mieszkała ona aż do śmierci w 1821 r. w nieodległym od Posterstein w pałacu Löbichau. Wystawy okolicznościowe o życiu Anny Doroty były prezentowane w Paryżu, w Żaganiu i w Rundale (Łotwa).

TK: Czy zabytki z Żagania i okolic mogą skutecznie konkurować z atrakcjami czekającymi na turystów w większych miastach? Które zabytki według Pana są najatrakcyjniejszymi w powiecie?

: Żagań pomimo dużych zniszczeń posiada zabytki, które swoją wartością i historią nie ustępują obiektom zabytkowym wielu renomowanych miast w Polsce, a także za granicą. Władcy, którzy tutaj mieszkali, wznosili sobie piękne zamki i pałace, powstały też wspaniale wyposażone klasztory i kościoły augustianów, franciszkanów i jezuitów, a bogaci mieszczanie (kupcy i rzemieślnicy) budowali okazałe kamienice.

Stąd można długo wymieniać cenniejsze zabytki. W samym Żaganiu to na pewno barokowy pałac książęcy z parkiem krajobrazowym, kościół parafialny i oczywiście zespół opactwa augustianów z barokowym wnętrzem bibliotecznym ozdobionym freskami G. Neunhertza. Ale też kościół św. Piotra i Pawła wraz z zabudowaniami dawnego gimnazjum jezuickiego. O bardzo dawniej popularnym kulcie pasyjnym świadczy kaplica Bożego Grobu końca XVI wieku na cmentarzu, a tuż obok niej jest ciekawy kościół „na górce” – Nawiedzenia NMP z piętnastego wieku. Z niestety rozebranego w 1968 roku ewangelickiego kościoła łaski z 1709 roku pozostała wieża, wykorzystywana jako punkt widokowy. W Szprotawie, w ścianie gotyckiego kościoła Wniebowzięcia NMP wmurowana jest płyta nagrobna uważana jest za najstarszą zachowaną na Śląsku, prócz tego ciekawy jest dwuwieżowy renesansowy budynek ratusza.

W Starym Żaganiu i w Iłowie znajdują się kościoły romańskie. Bardzo duża jest liczba zachowanych kościołów gotyckich: w Bożnowie, Bukowinie Bobrzańskiej, Chrobrowie, Dzietrzychowicach, Gorzupi Dolnej, Jeleninie, Miodnicy, Rudawicy i Starej Koperni, w Siecieborzycach i Witkowie pod Szprotawą, w Koninie Żagańskim koło Iłowej, w Witoszynie Dolnym i Lutynie, w Chichach, Niegosławicach, Gościeszowicach, Mycielinie i Przecławiu, we Wrzesinach, Chodkowie, Wichowie, Stanowie i Jabłonowie. Mamy zabytkowe świątynie barokowe w Brzeźnicy, Stanowie, Karczówce, Małomicach – ten ostatni to kaplica hrabiów Dohna. Poza kościołami turystę może przyciągnąć zespół pałacowo-parkowy w Iłowej, ale i relikty tzw. Wałów Śląskich w Borach Dolnośląskich na południe od Szprotawy, między Lesznem Dolnym a Lesznem Górnym. Najstarszy dąb w Polsce – Chrobry stoi 15 km od Szprotawy na skraju wsi Piotrowice. Wprawdzie został on w ubiegłym roku podpalony przez jakichś barbarzyńców, ale – jak wynika z ostatnich informacji leśników – znów już wypuścił liście. Urokliwym miejscem jest rezerwat Buczyna Szprotawska, a we wsi Jankowa Żagańska znajduje się w cegielni wieża ciśnień zbudowana w latach dwudziestych ostatniego wieku. Zaprojektował ją Otto Bartning, jeden z największych awangardowych architektów niemieckich, współtwórca szkoły Bauhaus i członek prestiżowej grupy „Der Ring”.

TK: Czy mieszkańcy Żagania i okolic aktywnie działają na rzecz ratowania zabytków i otaczania ich opieką? Jakie zna Pan inicjatywy związane z tymi ruchami?

: Niestety okres powojenny był bardzo trudny dla ocalałych z pożogi wojennej zabytków. W latach 70-tych XX wieku w mieście powstało koło społecznych opiekunów zabytków, którego byłem członkiem. Dzięki naszej pasji udało się uratować kilka zabytkowych obiektów przed zniszczeniem. W 1975 roku udało mi na przykład się zapobiec dalszej dewastacji zabytkowego cmentarza komunalnego (wcześniej ewangelickiego), który po tej interwencji został wpisany do rejestru zabytków. Klika lat później z mojej inicjatywy miasto urządziło na tym cmentarzu lapidarium, umieszczono dwujęzyczną tablicę, uporządkowano też cmentarz niemieckich żołnierzy zmarłych w tutejszych szpitalach w czasie I wojny światowej oraz odnowiono kilka zabytkowych nagrobków. Do rewitalizacji dawnej wieży Kościoła Łaski także nie doszłoby bez nacisku tutejszych miłośników zabytków. Przy współpracy z pastorem naszego partnerskiego miasta Netphen udało się zebrać pięć tysięcy euro które zostały przekazane na renowację wieży kościelnej. Całkiem niedawno dzięki zaangażowaniu proboszcza żagańskiego kościoła parafialnego i kilku miejscowych pasjonatów historii dawne opactwo augustianów wraz z kościołem parafialnym zostało wpisane na listę Pomników Historii, czyli uzyskało najwyższy krajowy status zabytku. Także neogotycki zespół szpitalny dzięki zaangażowaniu władz i mieszkańców doczekał się środków z Ministerstwa Kultury i obecnie trwają prace budowlane na adaptację budynku dla potrzeb szkoły muzycznej.

TK: Okolice Żagania i samo miasto Żagań mają wiele tajemnic, między innymi z okresu ostatniej wojny. Czy mógłby Pan naświetlić kilka z nich?

MŚ: Po zdobyciu miasta przez armię radziecką rozpoczęło się szukanie ukrytych przez Niemców skarbów. Faktycznie, pracownicy żagańskiego pałacu ukryli w piwnicach pałacu dużą ilość srebrnych, złotych i pozłacanych sztućców, talerzy (84 szt. srebra), serwisy do kawy i herbaty, patery, cukierniczki, salaterki itp. Był tam karton różnych pamiątek m.in. złota klatka z ptaszkiem (prezent ślubny księcia Talleyranda dla księżnej Doroty), 2 duże srebrne kufle i 12 szt. prześcieradeł z czystego lnu z monogramem. Ten skarb został przez szybko przez Rosjan znaleziony. W wielu publikacjach można też znaleźć informacje o ukryciu w pałacowych piwnicach żagańskiego pałacu siedmiuset egzemplarzy porcelanowego serwisu łabędziowego, wykonanego dla hrabiego Brühla, saskiego i polskiego pierwszego ministra. Niestety, został on przez szabrowników rozkradziony i w większej części zniszczony. Następny skarb znaleziony został w pałacowych piwnicach już po jego opuszczeniu przez Rosjan, w 1947 roku. Pilnujący pałacu strażnicy znaleźli skarb, którego wartość wyceniono na 6 milionów złotych. Został on stąd wywieziony furmanką przez Służbę Bezpieczeństwa. Po roku czasu oboje strażników złożyło do sądu pozew o otrzymanie znaleźnego. Nie zostało ono im jednak przez sąd przyznane, bo … skarb został znaleziony przed godziną 15:00, a więc w czasie pełnienia przez nich służby!

TK: Kim byli najbardziej znani przedstawiciele Żagania i okolic, czy zostawili po sobie jakieś materialne pamiątki dla obecnie żyjących? Czy aktywnie promowali swoje rodzinne strony?

MŚ: Najbardziej znanymi postaciami związanymi z Żaganiem są: generalissimus książę Albrecht Wallenstein, astronom Johannes Kepler, książę Wacław Lobkowicz, książę Piotr Biron, księżniczki kurlandzkie i żagańskie Wilhelmina i Dorota oraz książę żagański Boson I. To Albrecht Wallenstein rozpoczął tu w 1630 roku budowę potężnego założenia pałacowego, którą jego śmierci w 1634 r. przerwano. Jednak prace budowlane wznowili i kontynuowali następni właściciele księstwa żagańskiego Wacław von Lobkowicz (do 1677 r.) a później jego syn Ferdynand von Lobkowicz. Projekt budowy pałacu wykonał włoski architekt Antonio della Porta. Prace budowlane przy rezydencji książęcej zostały zakończone w 1693 r. Della Porta wykonał również projekt budowy kolegium jezuickiego, którego budowę zakończono w 1696 r. Do 1945 roku w budynku tym znajdowało się gimnazjum. Piotr Biron zbudował w 1793 r. dla swojej zony Anny Doroty pałac wdowi, który zaprojektowali Christian Schulze i Luigi Rimondini. Ten pałac należy do najwcześniejszych i najcenniejszych przykładów architektury klasycystycznej, zachowanych na terenie województwa lubuskiego. Obecnie po rewitalizacji jest siedzibą urzędu miasta Żagania. Dorota de Talleyrand-Périgord zmarła w 1862 roku zostawiła po sobie najwięcej zachowanych do dzisiaj obiektów zabytkowych w Żaganiu. Wymienię tylko najważniejsze z nich: przebudowa w stylu negotyckim kościoła Świętego Krzyża (1849 r.), budowa Szpitala Doroty (1859) według projektów Dorsta von Schatzberga, przekształcenie parku w park krajobrazowy pod kierunkiem Friedricha Teicherta. Krótko przed śmiercią księżna przekazała też miastu pieniądze na przebudowę wieży ratuszowej. Jej projekt wykonał berliński architekt Lehoffer wyraźnie czerpiąc z osiągnięć architektury włoskiej XIV wieku, a zwieńczenie szczytu wieży ratuszowej nawiązuje pośrednio do wieży czerwonego ratusza w Berlinie. Księżna Paulina von Hohenzollern-Hechingen wraz z siostrą Johanną Acerenza-Pignatelli sfinansowały budowę dzwonnicy Kościoła Łaski. W przyziemiu wieży (84 m) została zlokalizowana krypta dla pochówku protestanckich przedstawicieli rodu Bironów. Autorem projektu wieży był znany architekt berliński Karl Knoblauch.

TK: W Żaganiu w latach 60. XX w. kręcono kilka z odcinków serialu „Czterej Pancerni i Pies”. Czy w mieście nadal pamięta się o tym wydarzeniu? Czy te miejsca zostały połączone jakimś szlakiem turystycznym?

MŚ: W okresie od kwietnia do końca sierpnia 1965 roku realizowano w Żaganiu zdjęcia plenerowe do tak zwanej pierwszej serii „Czterech pancernych i psa” (odcinki I-VIII). Jako naturalne obiekty zdjęciowe wykorzystano do filmu starą zabudowę centrum miasta (ul. Bracka, Długa, Libelta), ul. Nadbobrze, Klub ‚Czarnej Dywizji’, ruiny poniemieckiej papierni oraz tereny poligonowe 11 LDKPanc: poligon Karliki, strzelnica „Gryżyce”, strzelnica „Wałowa”, droga czołgowa tzw. „Droga Mazura”. Oprócz tego zdjęcia powstawały w kilku sąsiednich miejscowościach: Olszyńcu, Rudawicy, okolicach Marszowa, Gorzupia oraz Stanów koło Nowej Soli. W 2011 roku powstał u nas tematyczny „Szlak Czterech Pancernych”. W kilku najbardziej charakterystycznych miejscach ustawiono tablice informacyjne, natomiast pozostałe zostały oznaczone na specjalnej mapce-folderze. W 2014 roku, uchwałą Rady Miasta Żagań, centralne rondo żagańskie otrzymało nazwę „Czterech Pancernych”. W Żaganiu funkcjonuje również Stowarzyszenie KLUB PANCERNYCH – oficjalne stowarzyszenie miłośników serialu „Czterej pancerni i pies”‚. Grupa na stałe opiekuje się sprawnym technicznie czołgiem T-34/85 (własność żagańskiej 34. Brygady Kawalerii Pancernej) biorąc udział w różnego rodzaju pokazach w mieście oraz na terenie całego kraju promując w ten sposób Żagań. Realizacja serialu w Żaganiu mocno wpisała się w powojenne dzieje miasta, jest tu często wspominana, a do dziś jeszcze żyje wielu mieszkańców, którzy uczestniczyli w charakterze statystów bądź też obserwowali realizację poszczególnych scen.

TK: Aż do lat 90. XX w. w okolicach Żagania i Szprotawy stacjonowały wojska radzieckie. Czy zachowały się jakieś pamiątki po ich obecności? Czy władze albo społeczność korzystają z faktu niegdysiejszego stacjonowania tych wojsk w ramach promocji tych miejscowości?

MŚ: Pod Żaganiem i Szprotawą zachowały się pozostałości infrastruktury dawnych lotnisk wojskowych. W centrum Szprotawy Sowieci zbudowali nawet zapasowy schron dowodzenia z węzłem łączności. Kolejny schron dowodzenia odnajdziemy na szprotawskim lotnisku. Oba były przystosowane do funkcjonowania w warunkach skażenia radioaktywnego. Ponadto w niewielkiej odległości od szprotawskiego lotniska wzniesiono schron na broń nuklearną. Ten jest dziś chętnie odwiedzany przez turystów.

Towarzystwo Bory Dolnośląskie na części lotniska pod Szprotawą założyło Społeczną Ostoję Przyrody „Bunkrowe Wzgórza”, gdzie organizuje lekcje regionalne. Pamiątki po pobycie wojsk radzieckich w tutejszym garnizonie oraz na lotnisku zainteresowani znajdą w Muzeum Ziemi Szprotawskiej. Można tam obejrzeć na przykład mapy czy elementy umundurowania.

Dawny niemiecki teren lotniska wojskowego z osiedlem Fliegerhorst Sagan – Küpper a potem zamknięty sowiecki teren wojskowy to dziś miejscowość Tomaszów. Pozostały tu hangary zbudowane jeszcze przez Niemców. Dziś są one zaadoptowane na potrzeby przemysłowe, część nie jest użytkowana. Część poradzieckich hangarów jest sprzedana i użytkowana na różne cele. Nie mam wiedzy, czy ten fakt jest jakoś wykorzystywany do promocji.

TK: Czy Żagań i okolice są przygotowane na przyjazdy zagranicznych turystów? Czy tacy przyjeżdżają na ten teren?

: Tak, ale należałoby usprawnić informację turystyczną oraz opracować na odpowiednim poziomie przewodniki turystyczne (z dobrym tłumaczeniem tekstów). Źle, że miasto z tak bogatą historią do dziś nie doczekało się książkowej monografii. W centrum miasta nie ma też miejsca na parking dla autokarów turystycznych. A przecież nasze miasto odwiedza naprawdę bardzo dużo turystów – oczywiście poza Polakami najwięcej grup przyjeżdża tu z Niemiec. Z kolei Muzeum Obozów Jenieckich odwiedza corocznie najwięcej Anglików i Amerykanów. Ta grupa turystów raczej nie interesuje się historią i zabytkami miasta. Również żołnierze z obcych państw ćwiczący na tutejszym poligonie coraz częściej w czasie wolny zwiedzają Muzeum Obozów Jenieckich. Sam oprowadzam dość często wyższą kadrę oficerską i dowódczą po dawnym pałacu książęcym i bibliotece klasztornej. Pamiętam jak przed kilkunastoma laty oprowadzałem po klasztorze w Żaganiu ówczesnego ministra obrony narodowej Bronisława Komorowskiego, a przed 5 laty ówczesnego wiceprzewodniczącego parlamentu europejskiego Martina Schulza z małżonką.

Coraz więcej przyjeżdża do nas turystów z Czech. Na miejscowym cmentarzu są pochowani rodzice sławnej czeskiej pisarki Bożeny Nemcovej. W opowiadaniu „Siostry” opisała ona autentyczną historię, o której dowiedziała się w czasie pobytu w Żaganiu. Z kolei jej syn pracował przez pewien czas jako ogrodnik w książęcym parku w Żaganiu.

TK: Co według Pana na terenie powiatu żagańskiego należałoby zmienić, by był bardziej atrakcyjny turystycznie?

: Po pierwsze opracować atrakcyjne przewodniki w kilku językach (brak na przykład przewodników w języku francuskim. Po drugie – wydać w języku polskim książki o wybitnych postaciach związanych z Żaganiem, to jest o Wallensteinie, książętach Lobkowiczach, księżnej Annie Dorocie Biron z domu von Medem, księżniczkach kurlandzkich Dorocie i Wilhelminie i koniecznie o ich udziale w Kongresie Wiedeńskim (1815).

TK: Dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadził: Michał Suszczewicz

 

 

Wydane książki (własne i wspólnie z innymi)

 

  1. Powiat żagański na dawnej karcie pocztowej „Niech połączy nas historia”, Marian Ryszard Świątek , 2012 rok album można obejrzeć w Internecie na stronie.Powiat zaganski na dawnej
  2. Pałac i park w Żaganiu na dawnej karcie pocztowej, Katarzyna Adamek-Pujszo i Marian Ryszard Świątek, 2006 i 2008 rokokladka Park i palac w Zaganiu na starej pocztowce
  3. Pozdrowienia z Żagania. Żagań na starej karcie pocztowej, Marian Ryszard Świątek , 2002 rok.Pozdrowienia z Żagania. Żagań na starej karcie pocztowej
  4. Żagań znany i nieznany, Katarzyna Adamek-Pujszo i Marian Ryszard Świątek, Przewodnik po mieście i okolicy, 2002 rok. To pierwszy, bogaty przewodnik historyczny po Żaganiu i okolicy wydany z okazji 800-lecia miasta.
  5. Przewodnik krajoznawczy: Żagań – Konin Żagański – Witoszyn Górny – Wymiarki – Lutynka, Marian Ryszard Świątek , PTTK, 2003 rok

Media o Marianie R. Świątku

Żagań bogaty w zabytki i regionalistów

Beata Tokarz, 29.04.2011

Grube mury, poważne spojrzenia opatów i zapach starodruków – w średniowiecznym klimacie klasztoru w Żaganiu wręczono odznaki za opiekę nad zabytkami. Trafiły one w ręce miejscowych społeczników.

W Żaganiu zbiorowisko zabytków najwyższej rangi może przyprawić o zawrót głowy. Wystarczy wspomnieć o sztandarowym kompleksie poaugustiańskim z niesamowitą biblioteką klasztorną, czy pałacu książęcym Talleyrandów. W dodatku co chwilę „wyskakują” nowe historyczne ciekawostki.

– Nie można tego miasta poznać do końca – mówi Marian Świątek, żagański regionalista, który już teraz o mieście i okolicach może opowiadać tygodniami. Ba, nawet o każdym opacie, który rządził w masywnych murach klasztoru, zna wiele ciekawych historii. Jak tłumaczy, jego miłość do historii Żagania rozpoczęła się w dzieciństwie, gdy z kolegami biegał po spalonych kwartałach miasta, wchodził do zapadniętych piwnic. Czasem zdarzało się, że znalazł jakąś monetę, fragment zdjęcia.

– Zawsze interesowało mnie to, co było tu kiedyś, jacy ludzie tu mieszkali, jak się tu żyło – wspomina regionalista. By poznać miejscową historię, zaczął się uczyć języka niemieckiego, najpierw we wrocławskim technikum kolejowym, potem na studiach w Zielonej Górze. Gdy poznał dziewczynę z Weimaru, pisał do niej listy po niemiecku. Przetłumaczył nawet przedwojenny przewodnik po Żaganiu.

– Tak się układało moje życie, ze cokolwiek robiłem, zawsze miałem kontakt z Niemcami. W Cottbus i Guben opiekowałem się grupą polskich pracowników, potem zająłem się turystyką, tłumaczyłem książki, oprowadzałem wycieczki Niemców po Żaganiu. Jestem społecznym opiekunem zabytków, pracowałem w PTTK – wylicza Świątek.

Opiekował się m.in. polsko-niemiecką młodzieżą, która zajmowała się grobami wojennymi, doprowadził do wpisania do rejestru zabytków zabytkowego cmentarza komunalnego. Oprowadza wycieczki, prowadzi lekcje historii regionalnej w szkołach. O żagańskich zabytkach pisze artykuły do polskiej prasy regionalnej i niemieckiej. Nic, co dzieje się w obrębie jakiegoś zabytku w mieście, nie ujdzie jego uwadze. W dodatku śledzi stare archiwa, szuka informacji. Obecnie przygotowuje publikację o najstarszych dokumentach Żagania od 1202 r. Obecnie jest radnym miejskim. Pięć lat temu otrzymał Krzyż Zasługi Republiki Federalnej Niemiec. Teraz za swoją działalność na rzecz zabytków, ich promocji i ochrony otrzymał Srebrną Odznakę za Opiekę nad Zabytkami. Wyróżnienia te co roku przyznaje minister kultury. – To naprawdę miłe, że ktoś zauważa moją pracę – komentuje.

Złotą Odznakę otrzymał ks. dr Władysław Kulka, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Żaganiu. Tym samym jest zarządcą zespołu poaugustiańskiego ze słynną biblioteką. Ks. Kulka z wykształcenia jest historykiem. Marzeniem proboszcza jest remont frontonu kościoła. Ale że kompleks był przez lata zaniedbywany, najważniejszym zadaniem była naprawa dachu. Częściowo odrestaurowano polichromie w kościele i klasztorze. Jego dziełem jest też muzeum na emporze kościoła, gdzie znalazły się relikwiarze i misternie tkane szaty liturgiczne, ogromne dębowe szafy bieliźniane z malowanymi scenami rodzajowymi. Są też ręcznie pisane kroniki opactwa z XVII w. i kielichy mszalne sprzed kilkuset lat.

– Takie bogactwo zabytków to wielka szansa dla Żagania i jego mieszkańców – mówi Adam Raciborski ze Stowarzyszenia Akademia Rozwoju Przedsiębiorczości, laureat ministerialnej Srebrnej Odznaki. Od lat zajmuje się promocją oraz rewitalizacją zespołu opackiego. To dzięki jego staraniom żagańskim kompleksem zaczęli interesować się naukowcy z uczelni z całej Polski. Efektem tej współpracy był m.in. wniosek o nadanie dla Opactwa w Żaganiu tytułu Pomnika Historii. – Wiele jeszcze pracy przed nami, szczególnie jeśli chodzi o remonty zabytków i stworzenie infrastruktury turystycznej, ale Żagań ma ogromny potencjał – mówi.

 

 

    Gazeta Lubuska, nr 06.11, rok wydania 2005, Zielona Góra

UWODZICIEL W ŻAGANIU

Słynny pisarz, podróżnik i uwodziciel – Giacomo Casanova w czasie wojaży po Europie odwiedził też Żagań. Przebywał tu tylko kilka dni, ale kto wie, co zdążył zrobić w tym czasie…

Słynący z podbojów damskich serc i sakiewek Giovanni Giacomo Casanova (znany jako Jean-Jacques, Chevalier De Seingalt) odbył w życiu 49 podróży. W XVIII w. było to nie lada wyczynem, bo wszędzie jeździł karetą lub powozem.

Casanova podróżował głównie pocztowymi dyliżansami, powozami i wozami. W sumie przejechał ponad 65 tys. km. Dzięki poczcie mógł dotrzeć do różnych zakątków Europy. W wielu miejscach zatrzymywał się tylko na kilka dni, w innych pozostawał kilka miesięcy, z reguły dziewięć. Tak było podczas pobytów w Warszawie, Berlinie, Pradze i Petersburgu. 10 miesięcy spędził w Madrycie.

Ostatnie lata swojego życia Casanova spędził w czeskim Dux (obecnie Duchnov), pracował tam jako bibliotekarz i wtedy też pracował nad opisem swoich przygód w pamiętnikach. Oczywiście ciągle miał sporo czasu na podróże, głównie po Europie środkowo-wschodniej. Jego 18. podróż z tego okresu prowadziła z Dux przez Drezno do Żagania i z powrotem do Drezna oraz Dux. – Cała podróż liczyła blisko 500 km w jedną stronę, a odcinek z Drezna do Żagania to 160 km – opowiada regionalista Marian Świątek, który trafił na trop Casanovy w Żaganiu. – O podróży do naszego miasta dowiadujemy się z listu Casanovy do przyjaciela Antonio Collato.

List został wystały z Drezna 2 lipca 1790 r. – Była w nim opisana wizyta w Żaganiu. Należy więc przypuszczać, że Casanova był w naszym mieście na przełomie maja i czerwca. Ponieważ całą podróż zaczął w maju, a zakończył w sierpniu – tłumaczy M. Świątek.

Nie wiadomo, jak długo włoski uwodziciel przebywał w Żaganiu, nie wiadomo też, ile w tym czasie zdążył spotkać kobiet, a z iloma spędził noc. -Wiadomo na pewno, że przybył tu na spotkanie z ówczesnym księciem żagańskim Piotrem Bironem i był jego gościem – wyjaśnia regionalista.

 

 

Znając swoje korzenie, łatwiej budować przyszłość

Tygodnik Niedziela 20/2011 opublikował tekst Katarzyny Jaskólskiej z obchodów Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków w Żaganiu. Srebrną Odznakę za Opiekę nad Zabytkami Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego otrzymał Marian Ryszard Świątek

Katarzyna Jaskólska

W poaugustaińskim zespole klasztornym w Żaganiu odbyły się wojewódzkie obchody Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków. Patronat nad uroczystością objęli bp Stefan Regmunt i wojewoda Helena Hatka.

To miejsce zostało wybrane nieprzypadkowo, bo w lutym tego roku klasztor ogłoszono pomnikiem historii – mówi ks. dr Władysław Kulka, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. – I z racji tego wyróżnienia nasze władze zdecydowały, że w tym roku obchody odbędą się w Żaganiu, również po to, by ludzie dowiedzieli się o tym obiekcie. Dlatego też w programie uwzględniono zwiedzanie klasztoru, zwłaszcza biblioteki i kościoła.

Poaugustiański zespół klasztorny jest doskonałym miejscem do organizowania tego typu spotkań. – W zeszłym roku w kaplicy św. Anny mieliśmy konferencję naukową, którą bardzo sobie cenię. Odbywają się też u nas koncerty i myślę, że to bardzo właściwe miejsce, szczególnie, że mamy już odrestaurowane organy. Zależy nam na tym, żeby jeszcze bardziej udostępnić ten obiekt – nie tylko dla kultu, lecz także dla kultury – dodaje proboszcz.

Dla następnych pokoleń

– Znając swoje korzenie, łatwiej jest rozumieć innych, łatwiej jest budować przyszłość – pisała w liście do uczestników spotkania wojewoda Helena Hatka. – Celem wojewódzkich obchodów Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków jest prezentowanie dóbr kultury o istotnym znaczeniu dla regionalnego i europejskiego dziedzictwa kulturowego oraz uhonorowanie konserwatorów, opiekunów i samorządowych właścicieli zabytków, którzy w szczególny sposób przyczynili się do opieki nad nimi.

Wojewoda wyraziła nadzieję, że uczestnicy konferencji pochylą się również nad bardzo aktualnym problemem – jak sprawić, żeby dzisiejsza młodzież przekazała kolejnemu pokoleniu to, co sama otrzymała, i co zrobić, żeby ci, którzy już za kilka lat będą decydować o losach swojego regionu, kraju czy świata, pamiętali o historii.

Odznaczeni

Odznaki za Opiekę nad Zabytkami w imieniu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego wręczyła Barbara Bielinis-Kopeć, wojewódzki konserwator zabytków. Złotą odznakę otrzymał ks. dr Władysław Kulka, który jako proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny pełni funkcję zarządcy poaugustaińskiego zespołu klasztornego. Z wykształcenia jest historykiem i dzięki jego pasji oraz zaangażowaniu udało się częściowo odrestaurować zabytkowy obiekt. Ks. dr Kulka opiekuje się jedną z najcenniejszych bibliotek w Europie, przechowuje też dawne relikwiarze, szaty liturgiczne, naczynia mszalne i kroniki sprzed setek lat, które znajdują się w utworzonym przez niego muzeum w emporze kościoła. Srebrnymi odznakami uhonorowani zostali Marian Świątek oraz Adam Raciborski. Marian Świątek jest żagańskim regionalistą, społecznym opiekunem zabytków, tłumaczem i przewodnikiem. Promuje Żagań wśród naszych sąsiadów zza zachodniej granicy, m.in. sprawował opiekę nad polsko-niemiecką grupą młodzieży zajmującą się grobami wojennymi. 5 lat temu został odznaczony Krzyżem Zasługi Republiki Federalnej Niemiec. Adam Raciborski z żagańskim klasztorem związany jest od lat, zajmuje się jego promocją i rewitalizacją – udało mu się sprawić, że zabytkowym obiektem zainteresowali się polscy naukowcy, dzięki czemu podjęto decyzję, by wystąpić z wnioskiem o nadanie żagańskiemu opactwu tytułu pomnika historii. Barbara Bielinis-Kopeć wręczyła również nagrody lubuskiego konserwatora zabytków – statuetki Lubuskie Konserwacje. Powędrowały one do gmin: Lubsko, Strzelce Krajeńskie oraz Zielona Góra.

Na edukacyjnej ścieżce

Spotkanie w Żaganiu to nie jedyny akcent obchodów Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków w województwie lubuskim. W zakładzie organmistrzowskim „Ars Organum” w Głoguszu zorganizowana została impreza kulturalno-edukacyjna – głównie dla dzieci, ale mogli w niej wziąć udział wszyscy miłośnicy muzyki organowej oraz zainteresowani budową króla instrumentów. Uczestnicy spotkania przespacerowali się edukacyjną ścieżką organologiczną, utworzoną na trasie Kije-Głogusz. W zakładzie organmistrzowskim dzieci przyglądały się m.in. procesowi restauracji elementów zabytkowych organów. Wizytę zakończył konkurs z nagrodami. Impreza odbyła się pod honorowym patronatem lubuskiego konserwatora zabytków oraz burmistrza Sulechowa Romana Rakowskiego.

 

Ze zbiorów pocztówek

Na stronie Rada Miasta Żagań pokazano zdjęcia i pocztówki ze zbiorów Mariana R. Świątka

Zabytki sakralne Żagania

1_wntrze_kocia katoliciego

Wnętrze Kościoła Katolickiego

1938-sagan synagogue_gross

Żagań 1938 r. – Synagoga Wielka

2_wntrze_ ewang_ kocioa aski

Wnętrze Ewangelickiego Kościoła Łaski

3_urzd_rentowy_kocioa_ewangelickiego podatku kocielnego

Urząd Rentowy Podatku Kościelnego Kościoła Ewangelickiego

4_alumnat_1938

Alumnat 1938 r.

5_kaplica luteraska

Kaplica luterańska

6_dom marii

Dom Marii

7_konwikt_1935

Konwikt 1935 r.

Zdjęcia z kolekcji Mariana Świątka

Permalink do tego artykułu: http://palacchichy.pl/marian-ryszard-swiatek-regionalista-pasjonat/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge