rel='stylesheet' type='text/css'>

«

»

Katastrofy lotnicze w Żaganiu w okresie międzywojennym

Pierwsze pokazy lotnicze w Żaganiu odbyły się w listopadzie 1911 roku. Zorganizował je i wziął w nich udział jeden z pionierów lotnictwa w Niemczech, urodzony w Żaganiu w 1883 roku, Oswald Kahnt. Rok wcześniej zdał egzamin i otrzymał patent pilota nr 31.

Po pierwszej wojnie światowej na mocy punktu 201 traktatu wersalskiego zakazano na terenie całych Niemiec produkcji lub importu samolotów, elementów samolotów, silników lotniczych oraz ich podzespołów. Praktycznie doprowadziło to do kompletnej likwidacji lotnictwa niemieckiego, zarówno cywilnego, jak i wojskowego. Reichswehra nie miała zamiaru przestrzegać tych zakazów. Władze wojskowe postanowiły zachować doświadczonych pilotów i wykorzystywać ich wiedzę do szkolenia kolejnych grup pilotów. Do tego celu wykorzystano cywilne szkoły latania, jednak ta metoda miała podstawową wadę – pozwalała tylko na szkolenie na lekkich samolotach.

Niemieckim zakładom lotniczym polecono rozwijanie konstrukcji i produkcję wojskowych samolotów w zagranicznych filiach swoich zakładów (w filii zakładów Fokkera w Holandii zamówiono 100 samolotów.) Równocześnie rozwinięto szkolenie niemieckich pilotów w bazach zagranicznych m. in. w Rosji Radzieckiej. Po podpisaniu układu w Rapallo w 1922 r. Niemcy uzyskali możliwość szkolenia lotników w bazach radzieckich oraz produkcji i testowania nowych typów samolotów, a w 1927 r. pod Moskwą rozpoczęła działalność filia zakładów Junkersa. Kolejnym krokiem, wykonanym w tym kierunku przez dowództwo Reichswehry w celu utworzenia w przyszłości stałych wojskowych jednostek lotniczych, było organizowanie zamaskowanych eskadr, które działały pod szyldem eskadr „reklamowych”.

Pokazy Lotnicze w Zaganiu w 1928 r. -m

Pokazy Lotnicze w Żaganiu w 1928 r.

W Niemczech sport lotniczy był w okresie międzywojennym bardzo popularny. Powstawały kluby sportowe i prywatne kluby pilotażu, zaś miasta budowały i urządzały na własny koszt lotniska, których liczba w niedługim czasie zbliżyła się do stu. W Żaganiu i jego okolicach było wiele klubów szybowcowych, a niejaki Arthur Jäschke montował w Żaganiu szybowce i lekkie samoloty sportowe. Wysiłek włożony w odbudowę lotnictwa po I wojnie światowej był wspólnym dziełem władz oraz społeczeństwa niemieckiego. Już w 1919 r. w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii zapoczątkowana została działalność lotnictwa komunikacyjnego zajmującego się regularnymi przewozami pasażerów, poczty i towarów.

Elity polityczne i gospodarcze wielu miast zainteresowały się stworzeniem warunków dla rozwoju w swoich miejscowościach lotnisk do szybkiego transportu ludzi i towarów. W Żaganiu władze samorządowe na czele z burmistrzem dr Wilhelmem Kolbe, przy wsparciu kręgów przemysłowych i gospodarczych, porozumiały się z administracją księstwa żagańskiego, aby przyszłe lotnisko zlokalizować w południowej części miasta, przy szosie wiodącej do Iłowej. Właścicielem tego terenu był mieszkający w Paryżu książę Boson de Talleyrand-Périgord et Valençay. W okresie przed I wojną światową i po jej zakończeniu teren ten był miejscem dużego placu ćwiczeń wykorzystywanym przez pododdziały 5 pułku artylerii konnej, stacjonujące w koszarach przy ulicy Dworcowej. Podczas I wojny światowej (do 1920 r.) znajdował się tam obóz dla rosyjskich jeńców wojennych. By przekonać społeczeństwo do pomysłu zlokalizowania w Żaganiu lotniska, postanowiono zorganizować w tym miejscu, w niedzielę 28 września 1925 r., atrakcyjne pokazy lotnicze. Nagrody dla uczestników pokazów ufundowały m. in. miasto, starostwo, firma dostarczająca energię elektryczną (KELG), towarzystwo kupców, cech rzemiosła. Wszelkie warunki niezbędne do przeprowadzenia udanego widowiska lotniczego zostały spełnione. Całą imprezę zorganizowało towarzystwo wspierania niemieckiego lotnictwa wspólnie z magistratem miasta Żagania, przekształcając pokazy lotnicze w wielki propagandowy show. Już w sobotę nad miastem krążyły cztery samoloty, które rozrzucały ulotki zapraszające mieszkańców do wzięcia udziału w imprezie. Pojawiła się rzadka okazja, aby polecieć samolotem i obejrzeć miasto z lotu ptaka. W sobotę i w niedzielę przed południem odbywały się loty nad miastem samolotem Sablatnig – Limousine, żeglugi powietrznej „Weißer Stern” z Berlina. Mimo wysokiej ceny (15 marek za 10 minutowy lot), cieszyły się one dużym zainteresowaniem.

Wielotysięczna publiczność z Żagania i okolicznych miejscowości zjawiła się na terenie przyszłego wydarzenia lotniczego. Kierowanie ruchem pojazdów i ludzi powierzono policji i żandarmom (Landjäger), a dodatkowo skierowano do pomocy 80 żołnierzy z żagańskiego garnizonu. Również kolumna sanitarna i straż pożarna zabezpieczały imprezę. Pogoda przed południem była dobra, lecz krótko po rozpoczęciu imprezy zaczął padać deszcz. O godzinie 14 °° rozpoczęto pokazy, które otworzył przelot czterech samolotów w szyku eskadrowym. Następnie odbyły się loty pokazowe i akrobacje powietrzne 3 dwupłatowych samolotów zakładów lotniczych Dietrich Flugzeugbau ze szkoły lotniczej Otto Bornemann – Staaken. Bardzo dużą zręcznością wykazali się piloci podczas wykonywania lotu nurkowego. Również zrzut skórzanego worka pocztowego do celu, oznakowanego krzyżem na środku lotniska, udał się znakomicie. Wreszcie nadszedł oczekiwany z wielkim napięciem moment skoku ze spadochronem firmy Heinecke przez pilota – skoczka spadochronowego, Friza Huara. Samolot wzniósł się na wysokość ok. 300 m. Pilot wyskoczył, lecz spadochron nie otworzył się i Fritz Huar spadł na ziemię. Zginął na miejscu. Lekarze i sanitariusze pośpieszyli z pomocą, lecz niestety mogli stwierdzić tyko jego zgon. Wśród publiczności zapanowało wielkie poruszenie. Pokazy lotnicze zostały natychmiast przerwane. Sanitariusze wraz z żołnierzami jednostki artylerii przewieźli zwłoki Friza Huara do miasta.

Przyczyną wypadku mogła być zbyt niska wysokość lotu maszyny w czasie skoku lub padający deszcz, który być może uniemożliwił otwarcie spadochronu. Flitz Huar miał 28 lat i mieszkał z rodzicami w Berlinie – Charlottenburgu. Był pilotem wojskowym podczas I wojny światowej. Kiedy ostrzelany w czasie walki powietrznej przez przeciwnika samolot Huara stanął w ogniu, on wyskoczył ze swojego płonącego samolotu ze spadochronem, ratując życie. Wypadek szczęśliwie się zakończył i Fritz Huar zajął się problematyką skoków spadochronowych i ich testowaniem. Wykonał 17 udanych skoków ze spadochronem. Przed przyjazdem do Żagania wykonał skoki na pokazach lotniczych w Głogowie, Bolesławcu i w Gliwicach, a wcześniej w Lübeck, Karlsruhe i Baden-Baden, wszędzie wzbudzając zachwyt wśród licznie zebranej publiczności. Fritz Huar został pochowany na cmentarzu komunalnym w Żaganiu w kwaterze żołnierzy niemieckich zmarłych w żagańskich lazaretach w czasie I wojny światowej i po jej zakończeniu.

Grób F. Huara

Pamięci pilota – skoczka spadochronowego Fritza Huara, który zginął śmiercią tragiczną w czasie pokazów lotniczych w 1925 r., miasto Żagań wzniosło pomnik przy szosie Iłowskiej. Na białym, bazaltowym, kamiennym bloku pod śmigłem samolotu umieszczonym w środku monumentu, wyryto nazwisko pilota i datę tragicznego wydarzenia. Skromna uroczystość odsłonięcia pomnika miała miejsce przed południem 5.09.1926 r. i zgromadziła liczną publiczność. Dr Friedrich Hamann, dyrektor żagańskich zakładów energetycznych KELG, pełniący jednocześnie funkcję przewodniczącego Towarzystwa Komunikacyjnego, wygłosił okolicznościowe przemówienie i złożył wieniec.

Tego samego dnia, w niedzielę, o godz 14³° rozpoczęły się pokazy lotnicze połączone z zaplanowaną na wielką skalę kampanią reklamową. Już kilka dni przed imprezą ulotki reklamowe zachęcały społeczeństwo do obejrzenia lotniczego show. W programie zapowiedziano loty szybowcem z dwoma pasażerami, strzelanie z samolotu do balonów, loty pasażerskie nad miastem (od piątku 3.09.1926 r.), loty nurkujące i akrobacje lotnicze, walki lotnicze (weteranów lotnictwa). Zaplanowano zrzucenie na widownię 100 kg czekoladowego deszczu wyrobów firmy Trumpf oraz 500 baloników z prezentami. Jedną z głównych atrakcji miał być występ mistrza Europy – podniebnego akrobaty Harrego Finka. Wstęp na pokazy lotnicze kosztował 80 fenigów.

Głównym organizatorem pokazów była Żegluga Powietrzna „Weißer Stern” z Berlina i żagańskie Towarzystwo Komunikacyjne (Verkehrsverein Sagan). Tysiące przybyłych na pokazy widzów doznało dużego zawodu, gdy okazało się, że zamiast czterech samolotów do Żagania przyleciały tylko dwa. Z powodu awarii nie dotarł samolot pasażerski Sablatnig – Limousine, a samolot reklamowy firmy „Chlorodont” z Halberstadt, pilotowany przez doświadczonego pilota W. Steinkraussa wraz z akrobatą Finkem. Z powodu złych warunków pogodowych dotarł on na pokazy dopiero o godz. 15³°. W sobotę o mało nie doszło do katastrofy. W samolocie Rumpler C.1, którym odbywały się przeloty pasażerskie nad miastem w pewnym momencie przestał funkcjonować iskrownik i pilot zniżył lot samolotu do wysokości 3 m nad lustrem rzeki Bóbr. W ostatniej chwili silnik zaskoczył i wszystko dobrze się skończyło.

Pokazy rozpoczął Fritz Erb na samolocie Rumpler C.1 D.31, który wykonał kilka okrążeń wokół lotniska, a punktualnie o godz. 15°° wzniósł się w powietrze samolot cyrku „Krone” (Udet – Flamingo – D 829), za którego sterami siedział doświadczony pilot Friedrich Jaschinski. Kilka dni wcześniej (30.08.1926) wylądował on swoim samolotem razem z żoną na najwyższym szczycie Harzu w Turyngii (1142 m n.p.m.).

Jaschinski wykonał w czasie piętnastominutowego pokazu wiele atrakcyjnych figur akrobacji lotniczej, takich jak pętla, korkociąg, zakręty na wznoszeniu i przeciągnięcia dynamiczne. W pewnym momencie ze znacznej wysokości poleciał pionowo w dół. Pilot źle ocenił odległość do ziemi, tracąc na krótko panowanie nad sterami maszyny. Nie udało mu się wyprowadzić samolotu na odpowiedniej wysokości do lotu poziomego. W momencie, gdy spostrzegł, że katastrofy nie da się uniknąć, miał jeszcze na tyle świadomość umysłu, aby odciąć dopływ paliwa do silnika i zapobiec jego eksplozji. Ostatnim wysiłkiem udało mu się ustawić samolot do pozycji poziomej i dzięki temu złagodził uderzenie. Jaschinskiemu zabrakło zaledwie kilku metrów, by uniknąć katastrofy. Samolot częścią śmigła i kadłuba uderzył w ziemię. Rozległo się głuchy trzask i jęk przerażonej publiczności. Jaschinski był przytomny. Sanitariusze szybko przybiegli na miejsce katastrofy. Pierwszej pomocy udzielił lotnikowi dr Frisch, lekarz z Żagania. Jaschinski doznał wielokrotnego złamania obu nóg i ręki oraz miał obrażenia całego ciała. Nie było bezpośredniego zagrożenia życia pilota. Został przewieziony do szpitala św. Doroty w Żaganiu. Cała szumnie zapowiadana impreza lotnicza trwała zaledwie 20 minut. Chwilę po wypadku nadleciał nad lotnisko spóźniony samolot reklamowy firmy Chlorodont Focke Wulf S 1 D 790. Wykonał kilka okrążeń nad wielotysięczną publicznością przerażoną katastrofą, która zdarzyła się przed chwilą. Po dłużej chwili wahania pilot Willi Steinkrautz z akrobatą Finkem na pokładzie zdecydował się wylądować.

Katastrofa_Jaschinsky 5_09_1926

Katastrofa Jaschinsky 5-09-1926r.

Według lokalnej prasy przyczyną katastrofy mogło być powstanie w czasie lotu nurkowego (pikowego) tzw. dziury powietrznej (turbulencja). Dzięki technicznie sprawnemu samolotowi i umiejętnościom pilota skutki uderzenia w ziemię zostały znacznie złagodzone. Samolot, który cyrk Krone zakupił za 25000 marek, następnego dnia koleją został przetransportowany do Berlina, a dwa pozostałe samoloty odleciały z Żagania także w poniedziałek rano. Niestety, ranny w katastrofie pilot zmarł 20.09.1926 w żagańskim szpitalu św. Doroty. Friedrich Jaschinski miał 35 lat, był żonaty, osierocił dwójkę dzieci. W czasie I wojny światowej służył w lotniczym batalionie rozpoznania na froncie zachodnim. Awansowany na stopień porucznika został uhonorowany wysokimi odznaczeniami wojskowymi za zasługi na polu walki. Urodzony w Dzierzgoniu (Christburg) w 1889 roku, mieszkał w Olsztynie, gdzie zajmował się sprzedażą samochodów i rowerów. Friedrich Jaschinski, podobnie jak Fritz Huar, został pochowany na cmentarzu komunalnym w Żaganiu, w kwaterze żołnierzy niemieckich. Niedługo po katastrofie władze miasta na bocznej ścianie pomnika Fritza Huara (w tym miejscu zginął w 1925 r.), umieściły napis ku czci zmarłego w wyniku katastrofy lotniczej pilota Friedricha Jaschinskiego.

Kolejne pokazy lotnicze w Żaganiu odbyły się 22 kwietnia 1928 r. Tym razem przebiegły one bez większych zakłóceń. W pokazie wziął udział samolot firmy żeglugi powietrznej Luft Hansa, Junkers G 24 oraz sportowy dwupłatowy samolot Udet. Za sterami Udeta siedział wybitny niemiecki lotnik, jeden z czołowych asów myśliwskich z czasów I wojny światowej (62 zwycięstwa powietrzne) Ernst Udet. W 1922 roku, Ernst Udet założył w Augsburgu własną wytwórnię lekkich samolotów sportowych „Udet Flugzeugbau GmbH”. Po 3 latach działalności zrezygnował z jej dalszego prowadzenia. Ernst Udet wrócił do swojego ulubionego zajęcia – latania samolotem. Zarabiał będąc pilotem sportowym, akrobacyjnym i wyczynowym w popularnych wówczas „cyrkach lotniczych” Był w tym okresie jednym z najbardziej popularnych pilotów świata.

Krótko po dojściu do władzy Adolfa Hitlera, we wtorek, 5 czerwca 1934 r., na dawnym placu ćwiczeń przy szosie prowadzącej do Iłowej odbyły się kolejne pokazy lotnicze, które zgromadziły liczną rzeszę widzów. W pokazie uczestniczyły trzy samoloty reklamowe typu Fieseler F 5 drezdeńskiej wytwórni cygar „Haus Bergmann”, które przybyły do Żagania przed południem. Za sterami samolotów siedzieli dowódca Wackwitz oraz piloci Gress z Poczdamu i Horn z Drezna, znani jako doświadczeni i niezawodni piloci. Zgodnie z planem w czasie swojego trzydniowego pobytu w Żaganiu miały one odbywać loty nad miastem dla wszystkich zainteresowanych za odpowiednią opłatą.

Następnego dnia rozpoczęto loty nad miastem wszystkimi maszynami. Wieczorem około godz. 17³° kolejny raz wystartowały wszystkie. Pasażerem samolotu pilotowanego przez Gressa (D2448) był pracujący w oddziale Służby Pracy Rzeszy (RAD) w Karlikach, starszy mistrz polowy Klein, a pasażerem drugiego pilotowanego przez Horna (D3088) 20-letni ochotnik RAD – Stottmeister z Hoyerswerdy.

Co ciekawe, pasażerowie ci znaleźli się na pokładzie za sprawą ślepego losu. Firma „Haus Bergmann” chciała w szczególny sposób wynagrodzić członków ochotniczej Służby Pracy Rzeszy i ufundowała dla dwóch osób bezpłatny przelot. Aby uniknąć podejrzenia o stronniczość, chętni do lotu członkowie RAD ciągnęli losy.

Po około trzech minutach lotu w pobliżu książęcego pałacu samoloty pilotowane przez Gressa i Horna zderzyły się frontalnie w powietrzu na wysokości ok. 250 m. Samolot (Greissa) z jednym skrzydłem, po krótkim locie ślizgowym spadł w bażanciarni, w parku książęcym między wysokimi dębami przy kanale Młynówka, ok. 30 m od rzeki Bóbr. Samolot Horna stracił w zderzeniu oba skrzydła i runął pionowo w dół uderzając prosto w dach nieistniejącej obecnie kamienicy przy ulicy Nowotki 1 (do 1945 r. Dorotheen-Strasse 1) w pobliżu rynku. Samolot wbił się w dach kamienicy, pokryty ceramiczną dachówką, kompletnie niszcząc strych. Następnie przebił sufit i zawisł przednią częścią w pokoju mieszkalnym. Wrak był całkowicie zaklinowany w budynku, a ciała pilota i pasażera zmasakrowane. Silnik samolotu przebił się przez stropy budynku i wpadł do piwnicy. Siedząca w mieszkaniu na fotelu starsza kobieta doznała szoku, kiedy silnik samolotu z impetem przeleciał obok niej.

Uderzenie samolotu spowodowało uszkodzenie znajdujących się w budynku przewodów gazowych. Ekipy ratunkowe zmuszone były prowadzić prace ratunkowe w maskach gazowych. Na szczęście nie doszło do pożaru. Z uwagi na piękną pogodę większość mieszkańców budynku była poza domem, a dwie kobiety, które znajdowały się w czasie katastrofy w budynku nie doznały żadnego uszczerbku na zdrowiu.

Należy też podkreślić, że wszystkie biorące w pokazach samoloty Fieseler F 5 z zakładów lotniczych w Kassel były nowoczesnymi maszynami przeznaczonymi do celów szkoleniowych, sportowych a także do lotów pasażerskich. Specjaliści lotnictwa byli zgodni, że bezpośrednią przyczyną zderzenia obu maszyn było oślepienie pilotów przez słońce. Jednocześnie stwierdzono, że obaj piloci w ostatniej chwili odcięli dopływ paliwa do silników i zapobiegli eksplozji samolotów po kolizji.

Mieszkańcy Żagania i okolic byli poruszeni tragicznym wydarzeniem. Na wieży ratusza flagę opuszczono do połowy masztu. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w siedzibie RAD w pałacu Rochusburg przy ul. Żarskiej. Na pogrzeb przybyli do Żagania wysocy rangą funkcjonariusze Służby Pracy Rzeszy (RAD) z Berlina, Drezna, Görlitz i Wrocławia oraz miejscowa elita NSDAP. Obecne były formacje RAD, SS, SA, Hitler-Jugend i innych organizacji ze sztandarami. Egzekwie pogrzebowe odprawił pastor Krüger w pałacowej kaplicy. Majster Klein został pochowany na cmentarzu ewangelickim w Żaganiu, a trumny ze zwłokami trzech pozostałych ofiar katastrofy zostały przewiezione na dworzec i koleją dotarły do ich rodzin.

Wkrótce po katastrofie na pomniku Friza Huara umieszczono datę i nazwiska ofiar tragicznej katastrofy lotniczej w Żaganiu, która wydarzyła się 6 czerwca 1934 r.

 

W tym miejscu pragnę podziękować dyrektorowi Muzeum Obozów Jenieckich w Żaganiu, panu Markowi Łazarzowi, który w Bibliotece Uniwersytetu Wrocławskiego wyszukał i przekazał mi kopie artykułów z ówczesnych gazet lokalnych, co pozwoliło mi dość precyzyjnie opisać te dramatyczne wydarzenia sprzed wielu lat. Podziękowania kieruję również do pana dr Gerda Kley, który przekazał wiele informacji oraz fotografie pilota F. Jaschinskiego.

 

Marian Ryszard Świątek

 

 

 

Literatura:

 

Niederschlesische Allgemeine Zeitung 29.09.1925, Beilage zu Nr 228

Schlesier 08.09.1926, Beilage zur Schlesier nr. 213

Schlesier 11.09.1926, Beilage zur Schlesier (Saganer Tageblatt)

Sagan-Sprottauer Heimatbriefe, Detmold nr. 5/1958, 7/1971, 12/1971

Gerd Kley artykuł w „Unser Harz“ 2014 Der erste Brockenflieger Fritz Jaschinski und seine Frau Susanne

 

 

 

Permalink do tego artykułu: http://palacchichy.pl/katastrofy-lotnicze-w-zaganiu-w-okresie-miedzywojennym/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge