rel='stylesheet' type='text/css'>

«

»

Janowiec i Chichy – Festyn

Kończący się miesiąc czerwiec zapowiada pełnię lata, długie wakacje dla dzieci, młodzieży i studentów, urlopowe wyjazdy, obozy dla dzieci. Janowiec i Chichy zorganizowały wielki Festyn na rozpoczęcie wakacji. Głównym organizatorem był Janowiec wraz ze swoją szefową panią Władysławą Zdanowicz. Dzielnie jej sekundowała szefowa Chich, pani Elżbieta Lis. Miejscem zabawy było boisko w Janowcu, pięknie położone na szczycie pagórka w bezpośrednim sąsiedztwie budynku Straży Pożarnej. Teren jest bardzo rozległy i na nim wyrosło na czas festynu małe miasteczko namiotowe. Był Wielki Namiot – „jadalno-towarzyski”, gdzie zasiadali goście festynu. Była namiotowa Muszla Koncertowa, bardzo dźwięczna i rozśpiewana dzięki paniom z zespołu Quarto: Elżbiecie Lis, Krystynie Ziętal i Władysławie Zdanowicz oraz gitarzystom panu Frankowi Flisakowi i Leszkowi Drzewieckiemu.

Był Namiot Smakowitości pełen wyrobów Koła Gospodyń Wiejskich (wspólnego dla Janowca i Chich).

Był Namiot Kamuflażu, gdzie każdy mógł zostać przyozdobiony kolorowym malunkiem. Nie myślcie, że służył tylko dzieciom. Pani Bożenka ze sklepu też tam była.

Był Popcornowy Namiocik i ogromny Namiot Sklep z festynowymi gadżetami, gdzie nie brakło świecących kul, giętkich rurek, balonów wszelakich i innych niezwykłych akcesoriów wspomagających dobrą zabawę – głównie dzieciaków.

Była też namiotowa Świątynia Władzy a raczej Namiot SPA. Terapie relaksacyjne były bardzo skuteczne ale nie zdradzimy jakie.

Na dowód zdjęcia wymienianych w kolejności zabudowań namiotowego miasteczka:

 

festyn1 festyn2
festyn3 festyn4 festyn5

Na przybyłych czekała pyszna grochówka w wojskowym kotle umieszczonym na specjalnym przewoźnym wózku podłączonym do zabytkowego traktora. Traktor odczyszczony i odmalowany będzie zapewne zaczątkiem Wiejskiej Izby Pamięci Dawnego Sprzętu Rolniczego. Już kolekcjonerzy mogą zazdrościć!

festyn6Dyżur pełniły dwie panie: Małgosia Chuchra i Bożena Lis. Trudno powiedzieć czy zostaną kustoszkami powstającego Muzeum, ale były bardzo gościnne i nikt nie odszedł bez pokrzepiającej, smacznej grochówki. Niestety receptura była tajna i nie udało się jej uzyskać do niniejszej publikacji. Może na następnym Festynie.festyn7

Dla najmłodszych przygotowano zjeżdżalnie i domek z kulkami. Przegrywały one jednak z malowanymi buziami i puszczaniem tęczowych baniek. Dla ratowania sytuacji pewna dama postanowiła skorzystać ze zjeżdżalni i została sfotografowana w momencie podejmowania życiowej decyzji dnia: „Zjechać, nie zjechać – oto jest pytanie”. Niestety frekwencji w domku z kulkami nie udało się „podciągnąć” gdyż otwór wejściowy był za mały dla dorosłego człowieka.

Wreszcie zespół muzyczny wraz z pomocnikami połączył wszystkie kable, przywrócił do porządku aparaturę nagłaśniającą, przedmuchał mikrofony i …popłynęły słowa piosenek i dźwięki akompaniamentu. festyn8Panie prezentowały się w strojach „country”, panowie gitarzyści podobnymi apaszkami podkreślali, że stanowią jeden zespół. Najpierw nieśmiało pojawiła się pierwsza para na „parkiecie” – wybetonowanej przestrzeni do tańca przed Muszlą Koncertową. Popatrzcie Państwo na pierwszą odważna parę. Otrzymali zasłużone brawa. Długo nie pozostawali sami. Popisy taneczne rozwijały się lawinowo. Obejrzycie to Państwo w galerii pod tekstem. Odbyły się nawet przyspieszone lekcje na małoletnich córek w tańcach nowoczesnych.

Zabawę przerwały syreny Straży Pożarnej, która grzecznie parkowała koło zjeżdżalni i nagle ruszyła na sygnale na nieodległy skraj boiska. Wkrótce okazało się, że to pokazy sprawności drużyny strażackiej a pożar imitowało ogromne ognisko.festyn9

Ogień został sprawnie i szybko ugaszony nim zdołał się rozprzestrzenić. Aby nikt nie przeniósł zarzewia, strażacy dla pewności polali wodą podziwiających ich szybka akcję.

Wszyscy pomału wrócili na miejsce wspólnej zabawy.
A tu nowa niespodzianka! Na betonowy parkiet wkroczyła niepozorna z wyglądu dziewczyna. Porwała śpiewającym mikrofon i wezwała zebranych do sportowej rywalizacji w przeciąganiu liny. Cóż to były za zawody! festyn10Małe dziewczynki i mali chłopcy, kawalerowie i panny, młodzież wspomagana przez dorosłych, panie i panowie, a w końcu drużyny mieszane. Do wysiłku zagrzewała prowadząca walki Wioleta Szpyrka. Wulkan nie dziewczyna! Nie będziecie zdziwieni, jeśli wygra wkrótce casting na prowadzącego rodzinne zabawy w programach telewizyjnych. Nic też dziwnego, że boje były bardzo zacięte, co możecie Państwo obejrzeć w galerii zdjęć.

Niektórzy bili rekordy w bezprzykładnej ofiarności przy przeciąganiu liny na stronę swojego zespołu.

Emocje były ogromne i aby je rozładować zespół Quarto zagrał i zaśpiewał do tańca.

festyn11 festyn12

Zabawa taneczna rozkręciła się na dobre. Najmłodsi mieli jednak zupełnie inne preferencje.

Upiększali świat chmurami mieniących się w promieniach słońca baniek mydlanych. Współpraca była pełna, wymieniano sobie spostrzeżenia i przekazywano najlepsze sposoby produkcji tych pięknych, choć nietrwałych ozdób.

 

festyn13 festyn14

Zabawa trwała do późna, mimo iż czasami pokropił deszczyk. Zapraszamy na kolejne Festyny. Dajemy Państwu gwarancję dobrej zabawy!

 

Permalink do tego artykułu: http://palacchichy.pl/janowiec-i-chichy-festyn/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge