rel='stylesheet' type='text/css'>

«

Idzie jesień 2020

Jesień wkracza pomału do parku wokół pałacu w Chichach.

Bujana ławeczka stoi samotnie nad brzegiem stawu.

01-DSC02046

Drewniana ławeczka pusta, choć za chwilę zostanie ozłocona przedpołudniowym słońcem.

09-DSC02057

Na polanie przed pałacem samotne drzewo w kształcie serca pociąga złotem swoją koronę.

17-DSC02070

A stojący obok słup, obrośnięty winem, czerwienią liści woła, że jesień stoi już w bramie wjazdowej do pałacu.

16-DSC02067

A w dni bez słońca zawsze można wyjrzeć przez szybkę na polanę i park.

22-DSC02085

Zapraszamy na spacer!

Permalink do tego artykułu: http://palacchichy.pl/idzie-jesien-2020/

2 Komentarze

  1. Mieczysław

    Pusta ławeczka płacze po kryjomu, bo już nie pobuja nigdy Pana domu. Tylko silny wicher ją
    nieraz kołysze, Pan tego nie widzi, może czasem słyszy? Wnet liść z drzewa spadnie, który park ozłaca. Już nie zaszeleści gdy się Pan przechadza. Rozpaczliwie słonko jeszcze na park świeci, to dla Pani Leny oraz ze wsi dzieci. A jesienna rosa
    złoci się co rana, dla tych co zostali, lecz już nie dla Pana. Niedługo rodzina nad mogiłą stanie i zaświeci lampkę na wieczne odpoczywanie. Ile wspomnień Park ten,drzewa i ławeczka, niosą Pani Lenie w każdy dzień od rana, teraz z przyjaciółmi może to wspominać, a gdy już odejdą pozostanie sama. Sama i z tą myślą, czemu tak się stało, tak dotąd dla siebie czasu mieli mało. Życie bywa piękne, choć bywa i smutne, ale dla niektórych bywa też okrutne.

  2. mieczysław

    Ławeczka
    Przy pałacu płynie rzeczka, przy niej pusta dziś ławeczka, czeka wciąż na swego pana, co wieczora i co rana.
    Pana nie ma, Pan nie wróci, nie jednego z nas zasmucił, on dołączył już do świętych, a dziś cmentarz też zamknięty.
    Nie zapłonie znicz na grobie, od myślących wciąż o Tobie, od najbliższych sercu Twemu i naszemu znajomemu.

    Wnet opadną liście z drzewa, ptaszek w parku nie zaśpiewa, nawet słup ten z dzikim winem, liście straci też na zimę.
    A flaga, na pierwszym planie, na swym miejscu pozostanie i oznajmiać wszystkim będzie, Polska tutaj jest i będzie.
    Tu wspomina się historię, budowniczych miejsca tego, oraz restauratorów, także tych z dnie dzisiejszego.
    Tu patriotyzm się kształtuje w pieśni, w poezji pisanej, oraz o naszej przeszłości, mniej i bardziej nam dziś znanej.

    Rzeczka ta młynówka zwana, co młyna już nie zasila, płynie dziś nikłym strumieniem, dziś się ryba jej nie trzyma.
    Kaczki staw już opuściły, oraz łabędź śnieżno-biały, szukając innego miejsca, jakby staw był im za mały.
    Starodrzew tu pozostanie, dęby lipy i iglaki, które to tak aż do wiosny, tworząc smutny obraz taki.
    Kto doglądać tego będzie, kto pozbiera tam żołędzie, kto obejdzie park tez z rana, jak on nie ma swego pana.

    Dzisiaj o tym pamiętamy, gdy zamknięte cmentarzy bramy, gdyś daleko, bliscy Tobie, nie zapalą świeczki na grobie.
    Nam żyjącym życie płynie, w mniejszej lub większej rodzinie, życie nas do tego zmusza, by się bardzo strzec wirusa.
    Nos i usta zasłaniamy, lecz o bliskich pamiętamy, pamiętamy tej jesieni, także i o Pani Lenie.
    Niech jesienny promień słońca pozostanie z nią do końca, jeszcze długie, długie lata, nawet aż do końca świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge