rel='stylesheet' type='text/css'>

«

»

Howiłów Wielki i Mały

Informacje o Howiłowie Wielkim i Małym

znajdują się pod linkiem.

Permalink do tego artykułu: http://palacchichy.pl/howilow-wielki-i-maly/

2 Komentarze

  1. Lena Brudzińska

    Howiłów – piękna to ziemia. Dziękuję za tę wspaniałą wiedzę, za wspaniały popis znajomości języka internetu. Pochylam głowę – dziękując za wielką wykonaną pracę i to tak piękną. L

  2. Ewa

    Wzruszyłam się.. Moi Dziadkowie Maria I Antoni Hanczarek byli (od końca lat dwudziestych XX w. aż do repatriacji w 1945) nauczycielami w Howiłowie Wielkim (Dziadek początkowo w Howiłowie Małym). MIeszkali tuż obok Państwa Tatarynów, obecnie w domu moich Dziadków mieści się przychodnia zdrowia w Howiłowie Wielkim. MOja Mama (Halszka) urodziła się w tej wsi. Byłysmy tam z moją osiemdziesięcioletnią wówczas Mamą w 2009r, dla Niej – po raz pierwszy od 1945r. Był ciemny wieczór, Państwo Tatrynowie pomogli nam znależć dawny dom Dziadków, Mama płakała ze wzruszenia ściskała się ze starszą panią „Tatarynką” – koleżanką z lat dziecinnych… Dzięki Dyrektorowi szkoły w Howiłowie Wielkim, P. Tatrynowi – mogliśmy wraz z Maą i Wujkiem wejść do szkoły, której przedwojenną część zainicjował i nadzorował mój Dziadek Antoni Hanczarek, a potem był jej kierownikiem aż do momentu, gdy przestała działać w czasie II wojny światowej. Szkoła teraz jest dużo większa i nowocześniejsza, jednak wzruszyłam się bardzo oglądając cześć tak blisko związaną z historią mojej rodziny. Babcia opowiadała mi, że Dziadkowie robili wszystko, aby jednoczycć ukraińską i polską społecznośc wsi: ucząc i po polsku po ukraińsku, pisząć pisma urzędowe wszystkim potrzebującym, prowadząc poranna modlitwę w klasie (wtedy ponoć modlono się rano w szkple) raz po polsku, raz po ukraińsku, aby było równo dla wszystkich. Dziadek, który należał do Sokoła, dbał, aby zarówno Sokół, jak i ukraiński Łuch miały swoje własne miejsca do ćwiczeń i nie wchodziły sobie w parade. Gdy przedwojenne władze zabroniły działalności którejś z ukraińskich instytucji kulturalnych we wsi (niestety nie pamiętam, czy chodziło o ukraińską kooperatywę, czy czytelnie? ) – Dziadek jeżdził do władz w mieście, aby „odkręcić” tę bulwersującą howiłowskich Ukraińców decyzję decyzję tę zmieniono.

    Dziadkowie, a głownie moja Mama, która do końca życia bała sie pewnych rzeczy (p. lasu, z uwagi na sceny, które tam widziała podczas czystek etniczych niszczących tę społeczosc) zawsze wspominali z wdzięcznością swoich wiele zarówno polskich jak i ukraiskich rodzi z Howiłowa, które pomogły im prztrwać ciężkie czasy.
    U mnie w domu rodzinym śpiewało sie po polsku i po ukraińsku, a opowieści o Howiłowie i o Czarnnokocach, skąd pochodziła rodzina Babci, były nieodłączą częścia mojego zasypiania gdy byłam dzieckiem. MOja Córka też jest poniekąd zarazoa „wirusem Howiłowa”, a ja marzę, że jeszcze kiedyś uda mi sie je i jej rodzinie pokazac te wszystkie cuda podolskie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge